Pandemia brudnego języka

Pandemia brudnego języka

Pandemia brudnego języka zaczęła się zabawnie i beztrosko. Prawie każdy z nas zobowiązał się do jego rozprzestrzeniania się i inwazji sąsiadów.

Aby użyć slangu zmieszanego z tym lub tamtym żargonem wydawało nam się, młodym pisarzom i muzykom w tym czasie, specjalny schick. Środowisko artystyczne postrzegało to jako celowy bunt przeciwko procy i w wielu dziedzinach już przestarzałego języka literackiego, języka waitrose, języka nabytych komunistycznych bonz, skazanego – wszyscy to czuli – aby jutro na zawsze zniknąć.

Ukraiński język literacki nie był zbyt atrakcyjny, ponieważ zakres jego stosowania został zawężony. Wystarczy wspomnieć, że na początku lat 80., z drobnymi wyjątkami, takimi jak kosicki „Huculs”, nie mieli własnego roku w języku ukraińskim, więc musieliśmy rozpocząć jego tworzenie od zera i wszyscy robili to według własnego uznania. Powiedzmy, że Viktor Neborak i Victor Morozov przetłumaczyli teksty pink floyd, a ja komediowałem moje rockowe ballady. Nadrobili brak niezbędnych formuł i form językowych, które składają się z mozaiki dzieła literackiego lub pieśniowego, poprzez slang, dialekt galicyjski (wystarczy pamiętać o „Braciach Hadyukinach”), a także różne żargony; z początkiem lat 90-tych — przede wszystkim żargonem kryminalnym i narkotyków. Włączenie angielskich leksykonów w tym czasie nie było znaczące, ale – nie ma nic grzechu tate – użycie obscenicznego języka było dość powszechne. Mówienie czystym językiem bez wspomnianych zanieczyszczeń w środowiskach młodzieżowych było niepopularne lub podejrzane o szlachtę.

Czytaj więcej: O nerwowych świętych

Tutaj warto zrobić jedno zastrzeżenie: slang, żargon i mata były przejawami wyłącznie mówionej mowy i domyślnie należały do oddolnej kultury śmiechu, dobrze opisanej przez Michaela Bakhtina. Ci, którzy próbowali naprawić matę na ścianach publicznych toalet na piśmie, byli postrzegani jako osoby z zaburzeniami psychicznymi, nie dając ich wyrazu żadnego poważnego znaczenia. sieci internetowych i społecznościowych w latach 1970-1980 jeszcze nie istniały. Jednak istniała sztywna cenzura i czujne redakcyjne oko, które nie brakowało niekonwencjonalnych form językowych w przestrzeni publikacji i publicznej radiofonii i telewizji. Jeśli takim formom thalano – przede wszystkim dzięki samdat – przebić się do czytelnika lub słuchacza, ich użyciu towarzyszył charakterystyczny przytulenie obrazu autora, famigliar mruga i inne markery nierozpoznanego zachowania na piśmie. Na przykład, we wczesnych opowieści Nikołaj Ryabchuk slang koniecznie przeszedł kursywę. Spójrz, mówią, że tak mówią i myślą moi bohaterowie – marginale, hipisi, dziwacy nie ze świata tego , ale doskonale wiem, że prawdziwy język literacki wcale tak nie jest. Kiedy nie wiesz, jak wyrazić opinię, możesz związać lub powiedzieć „tacos”, a ankieterzy z Twojej grupy wiekowej lub społecznej zrozumieją Twoją wiadomość dość dokładnie. Jeśli porównamy język wysokiej poezji lub wywyższony modlitwy podczas świętego aktu liturgii z krystalicznie czystą wodą górskich źródeł, to arcydzieła żargonu kryminalnego lub obscenicznego słownictwa należy porównać do ścieków; oczywiste jest, że nie trzeba mylić jednej rzeczy z drugą – ani realistycznie, ani metaforycznie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top